Po WordCampie w Krakowie. Czas na Gdynię

W tym roku z niecierpliwością oczekiwałem na WodCampa, może dlatego, że również miałem być prelegentem. W poprzednim wpisie napisałem o najciekawiej zapowiadających się prezentacjach. Z pewnością dodałbym jeszcze kilka, jednak będziecie mogli to ocenić, gdy tylko w sieci zostaną opublikowane poszczególne wykłady.

Poprzeczka tego WordCampa została ustawiona wysoko w wielu aspektach. Nie tylko tych merytorycznych, ale również organizacyjnych. Widać było, że zespół był świetnie zorganizowany a uczestnicy nie mogli narzekać na brak atrakcji.

Miasto Kraków, Middle Party, FoodTrucki, przejażdżka turystycznym tramwajem, Centrum Kongresowe ICE, prezentacje oraz świetni ludzie sprawiły, że ten WordCamp zostanie na długo zapamiętany.

Wielki plus za całą identyfikację wizualną, którą stworzyła Magdalena Dymańska. Trudno mi określić styl wykonania tej grafiki, ale wyglądała ona wyśmienicie.

Dobrym rozwiązaniem było również stworzenie tzw. Happiness Bar-u, gdzie uczestnicy konferencji mogli zasięgnąć wiedzy doświadczonych WordPressowiczów, jak również naprawić swoją stronę :).

Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że WordCamp staje miejscem spotkań dla różnych grup użytkowników (mężczyzn, kobiet, programistów, blogerów).

Na zakończenie mogliśmy się dowiedzieć, że miasto Gdynia będzie gospodarzem WordCamp Poland 2016. Nie ukrywam, że cieszę się z tej decyzji.

Zatem do zobaczenia w Gdyni za rok.

You may also like...